reklama

Z opłatami za mieszkanie zalega jedna czwarta Polaków. Czy po fali podwyżek w 2020 r. będzie jeszcze gorzej?

Przemysław Zańko
Przemysław Zańko
Zaktualizowano 
W 2020 r. podrożeje m.in. woda, prąd oraz wywóz śmieci. W niektórych miastach wzrośnie też podatek od nieruchomości.
W 2020 r. podrożeje m.in. woda, prąd oraz wywóz śmieci. W niektórych miastach wzrośnie też podatek od nieruchomości. pixabay.com
Według GUS aż 25,5 proc. Polaków nie radzi sobie z opłatami mieszkaniowymi. Najgorzej jest w mieszkaniach gminnych, gdzie odsetek zadłużonych lokali sięga miejscami 62,4 proc.

Opłaty za mieszkanie to wydatek, z którym boryka się jedna czwarta polskich gospodarstw domowych – głosi najnowszy raport Głównego Urzędu Statystycznego. Podsumowujący rok 2018 dokument rysuje niewesoły obraz stanu zadłużenia w naszym kraju, szczególnie wśród osób wynajmujących mieszkania od gminy. Co gorsza, na rok 2020 zapowiadana jest wielka fala podwyżek, która obejmie m.in. opłaty za prąd, wodę, bilety komunikacji miejskiej, opłaty za parkowanie w miastach oraz ceny warzyw i owoców.

Opłaty za mieszkanie trudne do udźwignięcia

Jak podaje GUS, w 2018 r. spośród ok. 7,5 mln lokali mieszkalnych w Polsce aż 25,5 proc. zalegało z opłatami mieszkaniowymi. W obliczeniu uwzględniono każde gospodarstwo domowe, które co najmniej miesiąc zalegało z czynszem, płatnościami za wodę, odprowadzanie ścieków, wywóz śmieci, konserwację windy i z innymi bieżącymi opłatami. Łączne zadłużenie z tego tytułu sięgnęło kwoty ok. 6,5 mld zł. Dla porównania budowa Stadionu Narodowego w Warszawie kosztowała niecałe 2 mld zł.

Blisko 65 proc. tej ogromnej kwoty długu wygenerowali mieszkańcy lokali komunalnych i socjalnych. Przeciętne mieszkanie przydzielone przez gminę zalegało z opłatami na kwotę 10 728 zł. Drugą najbardziej zadłużoną grupą okazały się osoby mieszkające w lokalach spółdzielczych – odpowiadają oni za 17,6 proc. całego długu. Tu jednak przeciętna kwota zaległości była dużo niższa i wynosiła 1210 zł. Wysokie średnie kwoty długu odnotowano także u mieszkańców lokali otrzymanych od zakładu pracy (9709 zł) i Skarbu Państwa (5069 zł).

W części przypadków długotrwałe zadłużenie zakończyło się eksmisją.

– Na ok. 10,1 tys. orzeczonych eksmisji 82,1% dotyczyło lokatorów zajmujących mieszkania gminne, 5,7% – mieszkania spółdzielni mieszkaniowych i 4,8% – mieszkań zajmowanych przez osoby fizyczne we wspólnotach mieszkaniowych – czytamy w raporcie GUS. – Podstawą 91,6% orzeczeń eksmisyjnych były zaległości w opłatach za mieszkanie.

Warto zaznaczyć, że z 10,1 tys. orzeczonych eksmisji wykonano w ubiegłym roku nieco ponad połowę, czyli 5,8 tys.

Najgorzej w Zachodniopomorskiem

Jeśli przyjrzeć się zadłużeniu mieszkań gminnych pod kątem regionów, zdecydowanie najgorzej wypada województwo zachodniopomorskie, gdzie z opłatami za mieszkanie zalega aż 62,4 proc lokali. Inne województwa, w których ponad połowa lokatorów mieszkań gminnych ma duże problemy finansowe, to:

  • lubelskie – 56,5 proc.,
  • lubuskie – 52,1 proc.,
  • łódzkie – 50,9 proc.,
  • śląskie – 50,5 proc.,
  • warmińsko-mazurskie – 50,1 proc.

Jeśli chodzi o mieszkania należące do spółdzielni, czyli drugą najbardziej zadłużoną grupę, najwięcej zaległości w opłatach odnotowano w województwach lubelskim (32,7 proc.), zachodniopomorskim (31,8 proc.) oraz ex aequo świętokrzyskim i lubuskim (26,9 proc.).

Trudno się dziwić tym smutnym liczbom, skoro według danych HRE Investments przeciętna trzyosobowa polska rodzina wydaje na utrzymanie domu 922,5 zł miesięcznie – o 1,6 proc. więcej niż przed rokiem. Oznacza to, że na ten cel idzie niemal co czwarta złotówka z domowego budżetu. Do kwoty tej wiele rodzin musi jeszcze dodać koszty takie jak podatek od nieruchomości czy rata kredytu hipotecznego, nie wspominając o wydatkach na żywność, ubrania i leki.

Trzeba też pamiętać, że mimo ogólnego wzrostu wynagrodzeń w Polsce nadal wiele jest regionów, gdzie trudno o dostęp do dobrze płatnej pracy. Według raportu Szlachetnej Paczki w 2018 r. liczba Polaków żyjących w skrajnym ubóstwie wzrosła o 400 tys. osób, osiągając wartość aż 2 mln osób. Aż 45 proc. gospodarstw domowych w naszym kraju nie ma żadnych oszczędności, a spośród tych, którzy je mają, 40 proc. wydałoby je na bieżące opłaty w zaledwie trzy miesiące.

[QUIZ] W jakim polskim mieście powinieneś mieszkać?

Wysokie opłaty jeszcze pójdą w górę

Według HRE Investments (dane na październik 2019 r.) w ubiegłym roku spośród kosztów utrzymania domu najszybciej rosły opłaty za wywóz śmieci. W górę poszły też ceny usług „złotych rączek”, czynsze najmu, ceny energii cieplnej, wody, odprowadzania ścieków, środków czyszczących i gazu. Jedynymi obniżkami związanymi z domem były ceny prądu, opału i sprzętu AGD.

Niestety, już wiadomo, że w 2020 r. nasze portfele będą musiały znieść jeszcze większe obciążenia. Już wiadomo, że podrożeją podstawowe media takie jak prąd i woda, jak również żywność – przede wszystkim wieprzowina oraz owoce i warzywa. Wzrosną też koszty związane z przemieszczaniem się po mieście, czyli ceny biletów komunikacji miejskiej i opłaty za parkowanie. Rekordowe będą w niektórych regionach podwyżki dotyczące opłat za wywóz odpadów – przykładowo w Wałbrzychu za odbiór śmieci segregowanych trzeba będzie zapłacić nie jak dotąd 12 zł, a 27 zł.

Władze samorządowe tłumaczą podwyżki przede wszystkim wzrostem płacy minimalnej oraz cen prądu, które oznaczają podwyższone koszty wielu usług, w tym m.in. transportowych. Nie bez znaczenia są też inne podwyżki, m.in. cen materiałów i robót budowlanych. Na wzrost wysokości opłat za mieszkanie wpłynęło także obniżenie stawki PIT, w wyniku którego do samorządowych budżetów trafia mniej pieniędzy.

Jakie nieruchomości ubezpieczają Polacy

Wideo

Materiał oryginalny: Z opłatami za mieszkanie zalega jedna czwarta Polaków. Czy po fali podwyżek w 2020 r. będzie jeszcze gorzej? - Polska Times

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

c
ciekawski

Władze samorządowe tłumaczą podwyżki cen przede wszystkim WZROSTEM PŁAC , ....zatem gdyby nie wprowadzany przez rząd wzrost płac podwyżek cen by nie było ?????????????

B
Bobek

Ceny mieszkan i gruntow to jakis absurd tak w ogole.

G
Gość
29 listopada, 14:59, Gość:

Za śmieci płaci sie ile wody zuzyje się to jest oszustwo według prawa więc nie bede wam placil

W Koszalinie , za podstawę naliczenia podatku śmieciowego przyjęto metraż zajmowanego mieszkania . Wymyślono " widełki" np: mieszkanie o pow.50 do 70 m2 -opłata 44 zł , a o pow.120-150 m2=56 zł --- było 50 zł. P o w y ż e j 150 m2 -- 60 zł. Może wg licznika wody byłoby sprawiedliwiej , a" od osoby " być powinno !!

G
Gość

Taaak, znane w ekonomi prawo stanowi, iż istnieje granica krytyczna podnoszenia cen. Po przekroczeniu tej granicy dochody spadają. A tu znaleźli się "Kubusie", którym się zdaje, że to lipa - oni wiedzą lepiej.

G
Gość

Za śmieci płaci sie ile wody zuzyje się to jest oszustwo według prawa więc nie bede wam placil

p
prawda

taka jest prawda, ze panstwo chce polakow tych slabszych wykonczyc, a wtedy zostana silna elita wobec tych slabszych , to nie jest humanitarne

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3