Akcja Cydr. Mazowiecka Cydrownia wypuszcza akcje. Jedna kosztuje 30 złotych

Po browarze, restauracji i kiełbaskowym start-upie przyszedł czas na Cydrownię. Mazowiecki start-up produkujący jabłkowy alkohol zdecydował się na emisje własnych akcji. Co sprawia, że coraz więcej firm z branży spożywczej decyduje się na takich ruch?

Jeśli wam, podobnie jak nam, giełda kojarzy się z panami w krawatach i czerwonych szelkach, którzy obracają ogromnym zagranicznym kapitałem, być może czas na zmianę podejścia. Coraz częściej emitentami akcji są browarnicy, restauratorzy, a nawet producenci kiełbasy. Do tego grona dołączyła niedawno mazowiecka Cydrownia S.A, która swoje akcje emituje za pośrednictwem platformy beesfund.

Akcje sentymentalne

Beesfund działa w modelu finansowania społecznościowego o charakterze udziałowym - piszą na swojej stronie twórcy platformy. Tłumacząc z języka biznesu na polski, oznacza to, że każdy kto dołoży do projektu Cydrowni (lub każdego innego, działającego w analogiczny sposób) swoją cegiełkę, otrzymuje coś w zamian. W pierwszej kolejności są to oczywiście akcje: fizyczne dokumenty, wydrukowane i wysłane do akcjonariuszy.

W przypadku Cydrowni, zależnie od ilości zakupionych akcji zyskujemy: udział w przyszłych zyskach, prawo udziału w walnej degustacji, rabaty do 15% w wybranych punktach oraz zestaw kolekcjonerski czyli firmowe szklanki i podstawki oraz wspomnianą już kartę rabatową. Często jednak bardziej niż gadżety w rodzaju firmowego szkła, czerwonej czapki (oferowanej przez browar Inne Beczki) czy wspólnego grillowania, liczy się satysfakcja ze wsparcia produktu, który na co dzień kupujemy, dobrze znamy czy darzymy pewnym sentymentem.
- Historia Cydrowni zaczęła się w 2013 dwóch firmach równolegle - “JRBB” i “Integrator”. Na rynku powstały dwie marki: Dzik Polski Cydr i Cider Inn. Dwa biznesy toczyły się równolegle, aż w poprzednim roku stwierdziliśmy, że jazda w tandemie będzie wygodniejsza i efektywniejsza. Powstała trzecia nasza marka Cydr Grójecki, a my doszliśmy do punktu, w którym uznaliśmy, że dalszy rozwój byłby ciekawy, gdybyśmy uzyskali nie tylko dodatkowy kapitał finansowy, ale także społecznościowy - tłumaczy Kamil Mazuruk, członek rady nadzorczej cydrowni.

Zobacz też: Kup sobie browar. Warszawskie “Inne beczki” wyemitowały akcje [ZDJĘCIA]

Jest ryzyko, jest zabawa?

Należy zaznaczyć, że zbiórki tego typu obciążone są pewnym ryzykiem. Co prawda, beesfund daje nam do pewnego stopnia gwarancję otrzymania akcji i pozostałych bonusów, nie gwarantuje jednak, że na wsparciu danej firmy coś zarobimy. W wielu przypadkach, po udanej akcji można pozostać nam jedynie czerwona czapka i pamiątkowa szklanka. Nie mniej, taka jest właśnie natura akcji społecznościowych, a skuteczny crowdfunding to doskonały sposób na to, by niewielki startup stał się konkurującym z rynkowymi gigantami, stabilnym podmiotem.
- Jesteśmy na początku drogi, jesteśmy start-upem działającym w młodej branży, która nie może się reklamować, ale właśnie daje możliwości, z których być może urośnie coś dużego. Działamy w świecie cydrów praktycznie od początku, liczymy, że wraz ze wzrostem rynku my również będziemy rosnąć - mówi Robert Sieradzki, prezes zarządu.

Nie każdemu się udaje

Nie każdy finansowany “społecznościowo” projekt udaje się w pełni zrealizować. Browar Inne Beczki wprawdzie zebrał założone 400 tysięcy, ale już kiełbaskowy start-up “Kiełba w gębie” zakończył zbiórkę z wynikiem 165 015 zł. Dużo mniejszy kapitał zgromadziła warszawska restauracja Kalaya (16 680 zł). Nawet nieosiągnięcie zamierzonego celu finansowego można uznać za pewien sukces, choć rzecz jasna nie gwarantuje on ani realizacji wszystkich założonych celów, ani dalszego dynamicznego rozwoju. Jak na tym tle wypadnie podwarszawska Cydrownia? Przekonamy się już za 11 dni, bo właśnie wtedy kończy się sprzedaż akcji.

Wideo

Przemysław Ziemichód

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3